Net-billing a net-metering — różnice, wyliczenia i co wybrać w 2026

Instalacja fotowoltaiczna na dachu polskiego domu jednorodzinnego i linia energetyczna przy ulicy

Najkrócej, jak się da: w opustach kilowatogodzina oddana do sieci jest dziś warta około 88 groszy, w net-billingu około 32 grosze. Prawie trzykrotna różnica. I to jest cała istota sporu, który od czterech lat toczy się na prosumenckich grupach.

Tylko że dla większości czytelników to nie jest wybór. Przyłączyłeś instalację po 1 kwietnia 2022 roku? Jesteś w net-billingu i żaden formularz tego nie zmieni. Wybór ma wyłącznie ta kurcząca się grupa, która załapała się na stare zasady — i o niej jest druga połowa tego tekstu.

Liczby poniżej: stan na wrzesień 2026, przy cenie prądu 1,10 zł/kWh brutto w taryfie G11 i ostatnim opublikowanym RCEm za lipiec 2026 (262,88 zł/MWh).

Kto w czym siedzi

Net-metering, potocznie opusty. Mikroinstalacje przyłączone przed 1 kwietnia 2022 r. Rozliczasz się w kilowatogodzinach: oddajesz 1 kWh, odbierasz 0,8 kWh za darmo przy instalacji do 10 kWp albo 0,7 kWh powyżej tej mocy. Sieć działa jak magazyn z 20-procentową prowizją. Prawo do takiego rozliczenia trwa 15 lat od pierwszego wprowadzenia energii — panele z 2011 roku właśnie kończą swoją karierę w opustach, te z 2020 mają czas do 2035.

Net-billing. Wszystko, co ruszyło później. Nadwyżki wyceniasz w złotówkach po cenie rynkowej, wartość trafia na depozyt prosumencki, a z depozytu sprzedawca potrąca Twoje rachunki za energię czynną. Kupujesz drogo, sprzedajesz tanio, różnica zostaje w systemie.

Jest jeszcze trzecia grupa, o której wszyscy zapominają: prosumenci, którym opusty właśnie wygasają. Oni nie składają żadnego wniosku. Przechodzą na net-billing automatycznie i zwykle dowiadują się o tym z rachunku.

Net-metering (opusty) a net-billing — porównanie zasad, wrzesień 2026
Lp. ParametrNet-metering (opusty)Net-billing
01 Kogo dotyczyprzyłączenie przed 1.04.2022wszystkie nowe instalacje
02 Jednostka rozliczeniakilowatogodzinyzłotówki
03 Ile odzyskujesz z oddanej energii0,8 kWh (do 10 kWp) lub 0,7 kWhwartość wg RCEm albo RCE × 1,23
04 Realna wartość 1 kWh eksportuok. 0,88 złok. 0,32 zł (lipiec 2026)
05 Opłaty dystrybucyjne od odebranej energiinie płacisz w ramach opustupłacisz od każdej kWh z sieci
06 Ważność nadwyżki12 miesięcy12 miesięcy
07 Zwrot niewykorzystanej nadwyżkibrak — przepadado 20% (RCEm) lub 30% (RCE) wartości miesięcznej
08 Limit dotacji na magazyn w PME 28 000 zł16 000 zł
09 Czas trwania15 lat od pierwszego wprowadzenia energiibezterminowo

Ile realnie warta jest Twoja kilowatogodzina

Weźmy instalację, jakich w Polsce stoją setki tysięcy: 6 kWp z 2020 roku, produkcja około 5900 kWh rocznie, autokonsumpcja bez magazynu na poziomie 26%. Do sieci idzie 4366 kWh.

W opustach odbierasz z tego 3493 kWh, nie płacąc ani za energię, ani za zmienne opłaty dystrybucyjne. Przy cenie 1,10 zł/kWh to około 3840 zł realnej wartości.

W net-billingu te same 4366 kWh wyceniasz po RCEm z lipca (262,88 zł/MWh), korygujesz współczynnikiem 1,23 i dostajesz około 1400 zł na depozycie. Za prąd pobrany zimą płacisz normalnie, razem z dystrybucją, tyle że część rachunku pokrywa depozyt.

Różnica: dwa i pół tysiąca złotych rocznie na tej samej instalacji i przy tej samej produkcji.

Współczynnik 1,23 obowiązuje od 1 lutego 2025 r. i ma rekompensować to, że gospodarstwo domowe nie odlicza VAT-u. Podnosi wycenę o 23% i widać to w rachunku. Proporcji jednak nie zmienia, bo między 32 groszami a 110 groszami za kWh wciąż jest przepaść.

Teraz spójrz na sam przebieg RCEm w 2026 roku: 551,96 zł/MWh w styczniu, 191,95 w marcu, 132,92 w kwietniu (najniższa wartość w historii tego wskaźnika), 273,20 w czerwcu, 262,88 w lipcu. Widzisz, co się dzieje? W miesiącach, w których produkujesz najwięcej, dostajesz za nadwyżkę najmniej. Bo wtedy produkuje cała Polska naraz.

Osiedle domów jednorodzinnych z instalacjami fotowoltaicznymi na części dachów
Na jednej ulicy sąsiadują dziś dwa zupełnie różne systemy rozliczeń. Dach wygląda tak samo, rachunek już nie.

Depozyt prosumencki: trzy rzeczy, które zaskakują

Wygasa po dwunastu miesiącach. Środki z lipca 2026 musisz wykorzystać do lipca 2027. Sprzedawca zdejmuje najstarsze najpierw, więc przy normalnym zużyciu problemu nie zobaczysz. Zobaczysz go wtedy, gdy dach jest duży, a zużycie małe.

Zwrot gotówkowy jest mocno ograniczony. Niewykorzystaną część sprzedawca zwraca, ale nie więcej niż 20% wartości energii wprowadzonej w danym miesiącu przy rozliczeniu według RCEm i 30% przy godzinowym RCE. Reszta po prostu znika. Przewymiarowana instalacja mści się więc podwójnie: raz niską ceną eksportu, dwa — przepadającą nadwyżką.

Depozyt nie zapłaci za dystrybucję. Pokrywa wyłącznie energię czynną. Opłata dystrybucyjna zmienna i stała, opłata mocowa, abonament — to wszystko idzie z Twojego konta bankowego, nawet jeśli na depozycie leży tysiąc złotych. Pierwszy rachunek po przejściu z opustów potrafi z tego powodu zaboleć.

RCEm czy RCE godzinowe — decyduje data przyłączenia

Kto zaczął wprowadzać energię do 30 czerwca 2024 r., rozlicza się miesięczną ceną RCEm. Kto później — cenami godzinowymi RCE z rynku dnia następnego.

To nie jest formalny szczegół. Przy rozliczeniu godzinowym Twoja nadwyżka z majowego południa trafia do sieci dokładnie wtedy, gdy giełdowa cena energii bywa bliska zeru. Miesięczna średnia takie dołki rozmywa, cena godzinowa nie rozmywa niczego.

Paradoksalnie działa to na korzyść magazynów energii. Im mniej warta jest energia oddawana do sieci, tym więcej zyskujesz, zatrzymując ją u siebie — cały rachunek opłacalności baterii stoi właśnie na tej różnicy i rozpisałem go w tekście o okresie zwrotu magazynu energii.

Jedyna realna decyzja w 2026: przechodzić czy zostać

Jeśli siedzisz w opustach, przepisy dają Ci jednorazową możliwość przejścia na net-billing. Oświadczenie składasz u swojego sprzedawcy energii najpóźniej 21 dni przed początkiem kolejnego kwartału. Poproś o pisemne potwierdzenie daty wejścia zmiany, bo część sprzedawców opisuje tę procedurę po swojemu i terminy potrafią się w komunikacji rozjeżdżać.

Decyzji nie da się cofnąć. Ustawa nie przewiduje powrotu do opustów — nie ma odwołania, nie ma okresu próbnego.

Kiedy zmiana ma sens? Szczerze — rzadko. Widzę dwie takie sytuacje.

Pierwsza — planujesz duży magazyn energii i realnie dotykasz limitu dotacji. W programie Przydomowe Magazyny Energii część 2 prosument w opustach ma limit 8000 zł, a w net-billingu 16 000 zł. Przy magazynie 10–13 kWh o wypłacie i tak decyduje wcześniej próg 30% kosztów, więc obie grupy dostają identyczną kwotę i cała ta różnica jest wyłącznie teoretyczna. Dopiero przy 20 kWh limit zaczyna gryźć. Policzyłem to osobno w tekście o dotacji na magazyn na starych zasadach — wychodzi jednorazowy zysk rzędu 3400 zł przy stracie 2500 zł co roku. Rachunek zamyka się na minusie już w drugim roku.

Druga — Twoje opusty i tak wygasają za rok czy dwa, bo instalacja pochodzi z 2011 lub 2012 roku. Wtedy różnica robi się kosmetyczna. Usiądź i policz swój przypadek, zwłaszcza jeśli przy okazji rozbudowujesz instalację.

W każdym innym wariancie moja odpowiedź brzmi: zostań w opustach. Handlowiec, który podsuwa Ci oświadczenie o zmianie systemu „żeby dostać wyższą dotację”, albo nigdy tego nie policzył, albo liczy na to, że Ty nie policzysz.

Co jakiś czas wraca też temat nowelizacji zasad rozliczeń i głosy o korektach net-billingu ze strony ministerstwa. Stan na wrzesień 2026: to są zapowiedzi i projekty, nie obowiązujące przepisy. Nie planowałbym inwestycji na sto tysięcy złotych, opierając ją na zapowiedzi.

Co z tego wynika przy nowej instalacji

Skoro nowy prosument nie ma wyboru, cała gra przenosi się na autokonsumpcję. Każda kilowatogodzina zużyta na miejscu oszczędza Ci 1,10 zł. Ta sama kilowatogodzina wysłana do sieci daje 32 grosze. To najważniejsza liczba w całym net-billingu. I to ona każe projektować instalacje inaczej niż pięć lat temu: mniejszy dach, więcej sprzętu przesuwającego zużycie na godziny produkcji, pralka i zmywarka na timerze, pompa ciepła sterowana pod nadwyżki.

Czy przy takich stawkach nowa instalacja w ogóle ma sens? Policzyłem to na trzech wariantach domu 6 kWp w tekście o opłacalności fotowoltaiki po zmianach zasad — wychodzi 7–9 lat zwrotu, nie cztery i nie piętnaście.

Stąd też rosnąca popularność magazynów. Nie z ekologii — z arytmetyki. Zanim jednak dopiszesz baterię do wyceny, sprawdź własny profil zużycia; kalkulator na tym serwisie liczy dobór pojemności na godzinowych danych z licznika, a nie na średnich z ulotki instalatora. Jeśli dopiero planujesz panele, typowe koszty i produkcję rozpisałem w tekście o instalacji 5 kWp, a aktualne warunki dopłat zebrałem w przewodniku po dotacjach na magazyn energii.

Dwa systemy, jedna zasada wspólna: liczy się nie to, ile wyprodukujesz, tylko ile zużyjesz u siebie. W opustach ta zasada wybaczała błędy. W net-billingu nie wybacza nic.

Link partnerski

Fotowoltaika z magazynem — bezpłatna wycena pod Twoje zużycie

Dobór mocy instalacji i pojemności magazynu pod rozliczenie w net-billingu.

Zapytaj o wycenę →

Najczęściej zadawane pytania

Czym różni się net-billing od net-meteringu?

Net-metering (opusty) rozlicza kilowatogodziny: za 1 kWh oddaną do sieci odbierasz 0,8 kWh za darmo przy instalacji do 10 kWp. Net-billing rozlicza złotówki: nadwyżkę sprzedajesz po cenie rynkowej RCEm lub RCE, a prąd z sieci kupujesz po cenie detalicznej. W praktyce kWh w opustach jest warta około 88 groszy, a w net-billingu około 32 grosze.

Czy mogę wybrać system rozliczeń?

Nowe instalacje nie mają wyboru — od 1 kwietnia 2022 r. wszyscy wchodzą do net-billingu. Wybór ma tylko prosument, który przyłączył mikroinstalację wcześniej i siedzi w opustach: może przejść na net-billing, składając oświadczenie u sprzedawcy najpóźniej 21 dni przed początkiem kolejnego kwartału. Decyzja jest nieodwracalna.

Jak długo działają opusty?

15 lat od pierwszego wprowadzenia energii do sieci. Instalacja uruchomiona w 2011 roku kończy rozliczenie w opustach w 2026, a ta z 2020 dopiero w 2035. Po tym okresie prosument przechodzi na net-billing automatycznie.

Co się dzieje z niewykorzystanym depozytem prosumenckim?

Depozyt jest ważny 12 miesięcy od przypisania. Co nie zostanie wykorzystane, sprzedawca zwraca w gotówce, ale zwrot nie może przekroczyć 20% wartości energii wprowadzonej w danym miesiącu przy rozliczeniu wg RCEm i 30% przy rozliczeniu godzinowym RCE. Resztę tracisz.

Czy depozytem zapłacę za dystrybucję?

Nie. Depozyt pokrywa wyłącznie wartość energii czynnej. Opłatę dystrybucyjną, mocową i abonament regulujesz z własnych pieniędzy, niezależnie od tego, ile masz na koncie prosumenckim. To najczęstsze zaskoczenie przy pierwszym rachunku po zmianie systemu.